Kolejna porażka BKS Stal!
Nie wiedzie się ostatnio piłkarzom bialskiej Stali. W sobotę po raz piąty z rzędu nie zdołali wygrać. Lechia natomiast odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Lechia Dzierżoniów - BKS Stal 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 Korkuś (54')
Żółte kartki:
Pietkiewicz, Tomaszewski - Karcz
Lechia: Malec - Paszkowski, Buryło, Pietkiewicz, Niedojad, Barski, Korkus, Konecki, Kyosso, Kowalczyk, Tomaszewski
BKS Stal: Poloczek, Dzionsko, Felsch, Prokopów, Zdolski, Szczęsny, Czaicki, Sobala (83. Sobala), Karcz, Chrapek (73. Iskrzycki), Pląskowski (57. Caputa)
W 9. kolejce 3. grupy III ligi bielszczanie zagrali na wyjeździe z Lechią Dzierżoniów. Podopieczni trenera Rafała Góraka liczyli na przełamanie, bowiem w lidze nie wygrali już od 13 sierpnia! Od tego czasu przegrali trzy spotkania i dwa zremisowali. Co więcej w tych zremisowanych musieli odrabiać stratę przynajmniej jednego gola. W tym sezonie kompletnie posypała się defensywa bielskiego zespołu. W porównaniu z poprzednim sezonem, gdy bialska Stal miała jedną z najlepszych obron w lidze (21 straconych goli na 30 meczów), w tym sezonie bielszczanie stracili już ( w ośmiu meczach) - 10 goli! Wpływ na to mają zapewne kontuzje (brak Juraja Dancika czy długa absencja Damiana Zdolskiego), ale zrzucanie winy jedynie na urazy, byłoby zaniechaniem...
Słabsza postawa bialskiej Stali od razu ma przełożenie w tabeli III ligi. Bielszczanie, który tuż po starcie sezonu znajdowali się w czubie tabeli, teraz ocierają się już o strefę spadkową!
W sobotnie popołudnie rywalem Stali była Lechia Dzierżoniów, która w tym sezonie jeszcze nie wygrała! Trudno więc się dziwić, że faworytem spotkania byli goście, którzy po raz kolejny w tym sezonie zawiedli. BKS stwarzał sobie mało sytuacji, a co gorsze nie potrafił ich wykorzystać. W 25. minucie podopieczni trenera Góraka mieli dobrą okazję do strzelenia gola, ale zarówno strzał był niecelny, jak i sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Kolejne minuty to dwie dobre szanse gospodarzy, którzy za sprawą Buryły i Niedojada mogli objąć prowadzenie, ale byli nieskuteczni. W końcowce pierwszej połowy należy zanotować jeszcze dobrą szansę Chrapka i wybicie piłki przez obrońców Lechii z linii bramkowej.
Druga połowa rozpoczęła się od ataków z obu stron. Lepiej na tym wyszli gospodarze, którzy w 54. minucie objęli prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Pietkiewicz, a Korkuś mocnym strzałem pokonał Poloczka. Rozochoceni gospodarze nie zamierzali poprzestać na jednym golu. Znów sporo zamieszania w bielskiej obronie robili Buryło i Niedojad, ale dobrze spisywał się bramkarz Stali. Ostatni kwadrans to zdecydowana przewaga BKS, jednak piłkarze z Bielska-Białej nie mieli za bardzo pomysłu na rozmontowanie obrony Lechii. W ich akcjach więcej było przypadkowości i chęci niż pomysłu i umiejętności...
Ostatecznie BKS przegrał 0:1 notując tym samym trzecią porażkę w tym sezonie. Po 9. kolejce bielszczanie są już tylko jedno miejsce nad kreską mając zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową!







